„Wielki powrót musicalu Jekyll & Hyde” – moje odczucia i wrażenia (26.07.2022)

  Przedwczoraj 24.07 dowiedziałam się o czymś bardzo dla mnie przełomowym i totalnie niespodziewanym. Mianowicie – w kwietniu tego roku musi...

sobota, 26 września 2020

PILOCI (musical) - recenzja

Generalnie polski rynek musicalowy nie wygląda zbyt imponująco, w porównaniu np.: z takim Londynem, czy Nowym Yorkiem. Jest tak dlatego, że jeżeli jakaś produkcja trafi już do Polski, to nie ważne jak duży sukces odniesie w danym teatrze, albo nawet w danym mieście – nie ma tam specjalnie długiej daty ważności, jeśli o wystawianiu mowa. CHYBA, ŻE jest w skali popularności takim „arcydziełem”, jak „Koty”, czy „Upiór w operze” (który, w moim odczuciu, powinien być tak wielką katastrofą, że nie powinien trafić nawet do kandydatów na wystawianie go w naszym kraju.  

środa, 16 września 2020

Jekyll 2 - „Jekyll & Hyde (Musical) – analiza + małe spoilery + emocje”

Okej! Wiem, że napisałam już recenzję tego spektaklu, ale recenzja, jak recenzja – nie ma za bardzo co pisać. A tak bardzo mi się ten musical podoba, że aż żal nie pogadać z wami o najmniejszych smaczkach i szczegółach, oraz nie popróbować znaleźć drugiego dna. Mam nadzieję, że czytaliście już moją recenzję, a jeżeli nie… TO NADROBIĆ JAK NAJSZYBCIEJ. Dzisiaj poanalizuję różne fragmenty, poemocjonuję się trochę i będę wam mówić, czym się w tej sztuce jarałam. Ale dosyć już tego wstępnego gadania i bez zbędnego przedłużania lecimy z analizą, małymi spoilerami i moimi emocjami przy spektaklu. Zapraszam!  


czwartek, 21 maja 2020

Jesus Christ Superstar - recenzja

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że musicalopodobna (bo jest tak naprawdę operą rockową) produkcja Andrew Lloyda Webbera będzie przeze mnie odebrana, jako aż tak fajne doświadczenie. Przedstawienie chociaż jednego etapu życia, jednej z najważniejszych postaci w religii chrześcijańskiej od trochę innej strony, w nieco inny, nieprzeciętny sposób, nie jest łatwym zadaniem (nawet jeżeli ci się to uda, to będziesz musiał się liczyć z konsekwencjami, że znajdą się tacy zagorzali chrześcijanie, którym nie pasuje nic, oprócz standardów ich religii, „których ani mi się waż przeinaczać!”). 

sobota, 14 marca 2020

Upiór w operze (Musical) – recenzja

Nie! Jeżeli od was, Webber i Prince, nie otrzymuję żadnych starań, to ja się też nie będę starała z kłamaniem, że wasz musical mi się podoba. Dzisiaj nie będzie fajnych i na luzie żartów z twórczości tych, którzy dzieło tworzyli. I możecie się w dzisiejszej mojej recenzji pożegnać z chwaleniem całokształtu dzieła i NIE narzekaniem ciągłym o treści: „Ja nie mogę, jakie ci twórcy STWORZYLI ZŁO”. Jeszcze żaden musical mnie tak nie wnerwił, jak ten (a byłam na trzech, z tym włącznie J). Czemu? Z dwóch powodów - po pierwsze: nie wyróżnia się niczym od klasycznych historii o miłości, po drugie:… aż niepojęte jest, jak bardzo… ohydnie głupio próbującym ci wcisnąć to, że jest fajną rozrywką i (o dziwo!) jakimś niezwykłym zrządzeniem losu udanym skokiem na kasę, „The Phantom Of The Opera”, czyli „Upiór w operze”, jest!

niedziela, 24 listopada 2019

„Jekyll & Hyde (Musical) – recenzja”

Wstęp 
Jeżeli chcecie, to możecie pominąć te sześć i jedną czwartą strony, bo są to (bardzo możliwe, że nudne) tłumaczenia, co to jest, co ten tytuł oznacza, pisanie nazwisk niektórych realizatorów książki i musicalu, wyjaśnienie różnic między książką, a musicalem, oraz narzekanie na brak logiki w wielu dosyć fragmentach musicalu (jeszcze dwukrotne spoilerowanie całej fabuły powieści, jedna wersja bardziej dokładna, druga mniej), a faktyczna recenzja zaczyna się w momencie, kiedy na "kartce papieru" będzie pogrubiony napis „recenzja”, serdecznie zachęcam do NIE CZYTANIA tekstu pod napisami „wstęp” i „przed recenzją”, ponieważ dopiero sama recenzja potencjalnie was zaciekawi, ale jak chcecie, to kto broni? 

„Mało znani polscy aktorzy musicalowi i dubbingowi”

Na świecie istnieje bardzo wiele rozpoznawalnych osób (Justin Bieber, Beyonce, kto ich nie kojarzy?). To samo tyczy się również Polski. Kto nie kojarzy Dawida Podsiadło, kto nie kojarzy Artura Rojka, kto nie kojarzy Kamila Bednarka? Kto? Każdy z tych artystów został rozpoznawalny, bo miał jakąś wyjątkową cechę, z którą pokazał się bardzo dużej grupie ludzi, a ludzie polubili tego człowieka i zaczęto pisać o tych ludziach w Internecie. Odbywają się wywiady z tymi osobami, pozostawiają one jakieś ważne wydarzenia, lub rzeczy, które są warte uwagi. Albo jakiś niemal idealnie dopracowany talent sprawił, że ci ludzie są rozpoznawalni chociażby w małych miejscowościach i społeczeństwo ich po prostu lubi. Aktorzy, piosenkarze, pisarze, poeci – zawody, za które się takich znanych ludzi po prostu kocha. Na przykład poeta Adam Mickiewicz, kto nie słyszał chociaż raz jego nazwiska, oznacza to, że jest nieobeznany w temacie za przeproszeniem (sorry, że tak wrzucam wszystkich do jednego wora, ale w dzisiejszych czasach to jest trochę wstyd chociaż nie kojarzyć nazwiska Mickiewicza). Jednak dzisiaj skupimy się na niezwykle mało znanych polskich aktorach filmowych i musicalowych (zdecydowana większość artystów, którzy pojawią się w tym zestawieniu jest znana głównie z grania w musicalach w najróżniejszych polskich teatrach i dowodzi, że my jaramy się jakimś Dawidem Podsiadło (nie to, żebym twierdziła, że on jest śmieciem! wręcz przeciwnie – pan Dawid to bardzo fajny synek, który naprawdę fantastycznie śpiewa!), a w tym kraju istnieją aktorzy, o których nic nie wiemy, a często są, w gruncie rzeczy, lepsi).